Kobieta z dzieckiem

Dobry klient to niekoniecznie ten, który zostawi u nas najwięcej pieniędzy. Dobry klient to taki, który ma wielkie i dobre serce, i z którym można wyprowadzić na spacer psa.

Z reguły nasze spotkania odbywają się w firmie klienta, czasem w naszym Studio Przy Lesie - w pracowni albo wieczorem przy kuchennym stole. Ale z Panią Hanią od początku było inaczej. Nasze pierwsze spotkanie po uprzednim kontakcie telefonicznym odbyło się na Malcie, w jesienny, wietrzny dzień. Pani Hania z rozwichrzonym włosem i żywiołowym psem na smyczy oczarowała nas w jednej chwili.

Co z tego spotkania wyszło? Mieliśmy przyjemność wykonać stronę dla powstającej wówczas Fundacji Przyjaciele Martynki – trudny temat dla nas wrażliwców, bo związany z tematem adopcji. Nie pisalibyśmy o tym zleceniu, gdyby nie osoba Pani Hani. To kobieta żywioł, która stworzona jest do tego, by pomagać innym.

Z podziwem patrzymy na to, jak radzi sobie mimo wielu przeciwności losu. Nie spotkaliśmy dotychczas osoby tak oddanej temu, co robi. Dla innych. Toteż dzielnie znosimy czasem chaotyczne działania Pani Hani i niemalże od ręki robimy zmiany na stronie.

Strona Fundacji nie należy do tych efektownych, a już na pewno nie efekciarskich. Ale tutaj nieistotne są efekty wizualne, a zawartość i forum dla specjalistów, które dopiero się rozpędza. Strona zresztą ciągle się zmienia, a Pani Hania ma głowę pełną pomysłów. Ostatnio dostosowaliśmy też witrynę do responsywnego designu.

Niedługo minie rok od pamiętnego spaceru z psem. Kolejny w planach.

A oto strona, o której piszemy: www.fundacjaprzyjacielemartynki.pl