Strona, której miało nie być

  • Hits: 4349

Niektóre tematy dojrzewają długo, leniwie i czasem wydaje nam się, że nic już z tego nie będzie. Tak było z Azylem. Temat strony kiełkował na tyle długo, że w pewnym momencie zapomnieliśmy o tym.

Czemu tak? Pani Agnieszka jest najbardziej zapracowaną osobą, jaką znamy. I nie ma w tym cienia ironii. Prowadzi własny, bardzo prężnie działający salon kosmetyczny. Praca zajmuje jej ponad 10 godzin. Spróbuj połączyć to z prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci, dorzuć jeszcze czas na sprawy marketingowe i wszystko jasne – tak się nie da.

Ale - pani Agnieszka poświęciła czas, który umożliwił nam wykonanie dużej pracy. Należało poukładać ofertę, czyli ogromną ilość zabiegów. Sporo czasu poświęciliśmy na zdjęcia – chcieliśmy pokazać salon, ale też detale, kosmetyki i wszystkie osoby, które tam pracują.

Przed wykonaniem zlecenia przejrzeliśmy dziesiątki stron salonów kosmetycznych – na większości z nich widać piękne „wyfotoszopowane" panie, zdjęcia z banków zdjęć i wiele akcentów różowych.

Salon Kosmetyczny Azyl jest inny - ciepły, brązowy, stonowany, z klasą – i taką stronę zamierzaliśmy zrobić. Dodatkową innowacją jest możliwość zakupu upominkowego Karnetu Piękna na zasadach sklepu internetowego.

Zakończenie strony internetowej okazało się początkiem współpracy. Uruchomiliśmy kampanie Google Adwords, w efekcie których pani Agnieszka jest jeszcze bardziej zapracowana. Eksperymentalnie pokusiliśmy się o poprowadzenie fanpage'a na portalu Facebook. Eksperyment się powiódł i fanpage funkcjonuje do dziś.

Regularnie odwiedzamy Azyl, robimy nowe zdjęcia, wprowadzamy promocje, a nasze głowy pełne są pomysłów na dalszą promocję salonu.

Jedyną przeszkodą jest czas – brakuje go nam, ale i pani Agnieszce. Ale to chyba dobry znak. Zaczniemy się martwić, gdy będzie inaczej...

A oto strona, o której piszemy: www.salonikazyl.com.pl