O nas

Zanim zdecydujesz się na współpracę z nami powinieneś wiedzieć, że...

  • będziemy pytać o mnóstwo rzeczy związanych z Twoją działalnością i firmą. Niektóre z pytań może nawet otworzą Ci oczy na pewne kwestie
  • będziesz musiał poświęcić nam dużo czasu – nikt nie zna Twojej firmy lepiej niż Ty sam i bez Twojej pomocy nie zrobimy strony
  • nie pracujemy od 8 do 16. Nie mamy działu obsługi klienta. Nie jesteśmy korporacją, czyli: jak jest potrzeba, pracujemy wieczorem. Do nas dodzwonisz się zawsze. No, prawie zawsze. I możesz mieć pewność, że będziemy Ciebie pamiętać.
  • regularnie będziemy zaglądać na Twoją stronę i przypominać o jej aktualizacji.
  • nie robimy stron efekciarskich. Migające napisy, animacje we flashu, intro, muzyka w tle – to nie u nas.

My, czyli:

Ania– jestem przedsiębiorczą mamą. Studio Przy Lesie i córka pojawiły się w tym samym czasie, pochłaniając mnie bez reszty. Wciąż mam niedosyt pracy i wiem, jak Studio może się jeszcze rozwinąć. Uwielbiam pisać i tym głównie się zajmuję przy realizacji stron. Kiedy tylko czas mi na to pozwala, czytam, biegam, piekę ciasta, którym robię zdjęcia i zachwycam się miejscem, w którym mieszkam i pracuję jednocześnie. PS. Zdjęcie kuchni i garnka w tle na pierwszej stronie nie jest przeoczeniem: uwielbiam gotować.

Tomek (www.tomaszgratkowski.pl)– o Tomku napiszę ja, czyli Ania. W naszym Studio to ja zajmuję się pisaniem, do tego stopnia, że muszę przedstawić Tomka swoimi słowami...

Tomek jest niesamowicie zaangażowany w naszą działalność. Do późnych godzin nocnych śledzi nowe rozwiązania, potrafi znaleźć sposób na wszystko. Zajmuje się głównie aspektami technicznymi, graficznymi i przede wszystkim zdjęciami dla naszych klientów. Zazdroszczę mu cierpliwości. Kiedy nie pracuje, spędza czas z nami, czyli ze mną i córką. Utrwalając to na zdjęciach, oczywiście. A jeśli chcesz zobaczyć jego zdjęcia, wejdź koniecznie na tę stronę.